





Słowo honoru, nie mamy nic przeciwko kobietom za kierownicą. Nie mamy też nic do blondynek.
Ale do jednego musimy się przyznać. Mamy (lekkie) obawy w przypadku połączenia tych dwóch spraw. Blondynka za kierownicą budzi nasz niepokój. Wtedy zdwajamy naszą czujność.
O tym, że jest "coś na rzeczy" świadczy dzisiejsze zdarzenie jakie obserwowaliśmy na ul. Starowiślnej w Krakowie, tuż koło Pałacu Prasy.
Oto kierująca toyotą corollą zaparkowała swoje auto tak niefortunnie, że zatarasowała tory. Konsekwencją był ogromny korek tramwajów i złorzeczenie ich pasażerów.
Kiedy po kilkunastu minutach kierująca samochodem wreszcie pojawiła się przy swoim aucie agresja tłumu dosięgnęła zenitu. Na szczęście do linczu nie doszło - zapewne nie dopuściliby do tego dwaj nieco przestraszeni sytuacją młodzi policjanci - ale to co usłyszała na swój temat na pewno zapamięta na długo.
Nam najbardziej spodobał się pomysł pewnej damy, która zaproponowała, aby ta - tu cytujemy "opalona łachudra" dostała 10 tysięcy mandatu, a jej samochód powinien być zarekwirowany i oddany na rzecz Domu Dziecka :-)
Video:
Komentarze przechodniów. Poniżej inne filmy z blokady ulicy.
Tak blondynka zakorkowała ulicę
Próba podniesienia samochodu
Odblokowane!
za Interia.pl & poboczem.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz